Witam was naoczni świadkowie! Przed rozpoczęciem pragnę wspomnieć o różnicy między kanonem a tą historią. Otóż normalnie maska doktorka zasłania całą twarz a w tej historii pokrywa tylko górną część także usta ma odsłonięte. I jak zawsze ta mała opowieść nie jest kanoniczna. *** Zdarzyło się wam kiedyś że jeden, jeden cholerny błąd zadecydował o waszym życiu? Zrobił wielką wyrwa w waszej duszy już na wieki? Ja sądziłem że mimo całego zła jakie mnie spotkało uniknę tak wielkiej krzywdy. Niestety i tu się pomyliłem co przypieczętowało mój los. Otóż mimo wiadomego niebezpieczeństwa po dłuższym czasie spędzonym u Adiego postanowiłem wrócić do domu...Kiedy było ciemno a morderca szalał na wolności. Kacprze muszę przyznać sam sobie jesteś debilem. Noc nie jest twoim przyjacielem i dobrze o tym wiesz więc co robisz? Mając wybór miedzy kiepsko oświetloną długą drogą a krótszym przejściem bocznymi uliczkami kompletnie jasności pozbawionych. No więc co wybrałem? Otóż w sw...
Oto pierwsza karta mojej prywatnej mini serii Ship Time! Historie z tego ciągu są niekanoniczne i niekoniecznie powiązane nawet między sobą. Także historie z powtarzającymi się postaciami niekoniecznie będą kontynuacją Ship Time! Na początek historie w domyśle będą miały po jednej części ale nie wykluczam kontynuowania. Do przeczytania ludzie i nie tylko! *** Okazuje się że płacz przed snem nie był za dobrym pomysłem...Ledwo widzę jeśli mam być szczery. Co się z tobą stało Kapi? To fakt nigdy nie byłeś zbyt odważny ale teraz przechodzisz sam siebie. Cała noc łkania i paniki! Z jakiego powodu? Żartu jakiejś tam grupy artystów. W sumie nawet nie dowiedziałem się jak się nazywają. Nie powinno mnie to za bardzo obchodzić...Chociaż straszenie ludzi ich największym lękiem w ramach pokazu to ciekawa strategia. Cholernie amoralna i pozornie zbędna jednak interesująca. I tak planuje spędzić ten dzień, w łóżku i bez celu. To wywołało u mnie uśmiech litości dla samego siebie. Cz...
Znacie to uczucie kiedy jesteście gdzieś nowi? W pracy czy może też w klasie. Co nie że sporo wtedy stresu i niepokoju? To co powiecie na bycie całkiem nowym? Nowym w szkole, mieście a nawet kraju? No może nie całkiem w kraju. Bo niby ten sam a jednak zupełnie innym. Pewnie zazwyczaj tak to wygląda kiedy od reszty ojczyzny oddzielnie cię inne państwo. A twój ojciec do niedawna był zdania że wypada umrzeć tam gdzie się urodziło...Akurat dobrze że to się zmieniło ale czuje pewien niepokój. Opór był bezcelowy i nie na miejscu. Aktualnie jedziemy z lotniska przezornie sprowadzonymi zawczasu autami. Czemu kilkoma? Moja rodzina to liczne plemię jak na nasze czasy. Trzej moi bracia śpią z tyłu auta...Ja siedzę obok ojca i do niedawna udawałem że śpię. -Będziemy tak jechać w milczeniu? -Jeśli włączysz muzykę to nie. -Jesteś na mnie obrażony synku? -Nie nazywaj mnie tak i nie jestem. Podróż mnie wykończyła. -Fakt trochę to trwało ale dobrze że wybraliśmy samolot. -Tia to...
Komentarze
Prześlij komentarz